Kołnierz Magic, czyli trochę o efekcie „WOW „

Lubicie nosić koszule lub bluzki z kołnierzykiem?

Tak? Super, bo ten wpis jest dla Was!

..Nie? Pewnie zmienicie zdanie, gdy zobaczycie jak bardzo „inaczej” może wyglądać kołnierzyk w damskiej koszuli.

Czytaj dalej „Kołnierz Magic, czyli trochę o efekcie „WOW „”

DIY, czyli etui na sztućce polecają się na Święta!

Czy komuś jeszcze czas płynie tak bardzo i zdecydowanie zbyt szybko, jak mi?

Dni zlewają się w tygodnie, a te w miesiące. Po wakacjach już nawet mgliste wspomnienia nie zostało i nagle dopadła mnie myśl, że za chwilę Święta. Od kilku lat nie wiedzieć dlaczego zaskakują mnie w połowie grudnia. Ale w tym roku postanowiłam podejść do tematu z głową i skrupulatnie się przygotować.

Na pierwszy rzut poszły pod maszynę fanty na Kiermasz Przedświąteczny w szkole Syna Starszego.

Czytaj dalej „DIY, czyli etui na sztućce polecają się na Święta!”

Rękaw w trzech krokach, czyli konstrukcja na szybko

Przyszedł czas na nadrabianie zaległości, więc dziś trochę o tym, co niedokończone.

Pamiętacie wpis o konstrukcji bluzki podstawowej? Jest tu. A pamiętacie jak popełnić do niego rękaw? Nie?? I słusznie! Bo o tym jeszcze nie było.

Zatem niedopatrzenie naprawiam a jak dobrze pójdzie, to można mieć idealny rękaw w jeden wieczór. Let’s go!

Czytaj dalej „Rękaw w trzech krokach, czyli konstrukcja na szybko”

Zaczarowany ołówek. Opowieść o koronkowym wysmukleniu vol.1

Wiele osób rozpoczynających przygodę z szyciem obawia się koronek. Są cienkie, łatwo je zaciągnąć, nadpruć a przezroczystość wymusza dokładność i precyzję w szyciu. Ale strach ma tylko wielkie oczy.

Po pierwszej koronkowej przygodzie będziecie mieć ochotę na więcej! 

Dziś spróbuję przekonać Was, że nie taka koronka straszna, jak ją malują.

Czytaj dalej „Zaczarowany ołówek. Opowieść o koronkowym wysmukleniu vol.1”

Pani Gadżet? – to ja!

Macie na sumieniu jakieś grzeszki? A potraficie się do nich przyznać i z nimi żyć? Ja miewam.

Otóż na przykład jestem gadżeciarą!

Ale nie taką zwyczajną, co to lubi sprzęty z nadgryzionym jabłkiem. Ja jestem gadżeciarą w swym konstrukcyjno-szyciowym aspekcie życia i całkiem mi z tym dobrze. Czytaj dalej „Pani Gadżet? – to ja!”